A jest co wspominać, bo 11 miesięcy temu, w piękny majowy dzień, sześć fajowych lasek świętowało ostatnie panieńskie tygodnie jeszcze-panny Agnieszki :) Cel: Jagniątków! I góra, która nie chciała się skończyć ;)
sobota, 14 kwietnia 2012
A 11 miesięcy temu...
Sobota mija pod znakiem mlecznej czekolady z truskawkowym nadzieniem, spacerami z Gienkiem, krążenia po mieszkaniu i wspominaniu.
A jest co wspominać, bo 11 miesięcy temu, w piękny majowy dzień, sześć fajowych lasek świętowało ostatnie panieńskie tygodnie jeszcze-panny Agnieszki :) Cel: Jagniątków! I góra, która nie chciała się skończyć ;)
Malutka, Agatka, Kasia, Agi i Kasia!







Z daleka, zza drzew wyrastał uroczy, drewniany kościół. Pięknym zbiegiem okoliczności udało nam się nawet zrobić bramę i zawinąć kilka litrów wódeczki :)))











Podróż dobiega końca. Pizza, browarek i wracamy do Wrocka.
A jest co wspominać, bo 11 miesięcy temu, w piękny majowy dzień, sześć fajowych lasek świętowało ostatnie panieńskie tygodnie jeszcze-panny Agnieszki :) Cel: Jagniątków! I góra, która nie chciała się skończyć ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz