środa, 24 lipca 2013

Profesor Miodek na pożegnanie pocałował mnie w rękę. Czy można chcieć czegoś więcej?

piątek, 19 lipca 2013

Woodstock coraz bliżej, przygotowania do nauki dalszej trwają.
I kto by pomyślał, że o tekstach hiphopowych czytać będę.
Profesor chyba uwierzył, że chce mi się naprawdę studiować dalej, i narzucił tempo,
które póki co wydaje mi się dalekie od moich możliwości przerobowych.

Pan Baron gra w tle. A jeszcze 9 dni temu rozmawialiśmy ponad 20 minut przez komórę.
Choć od obrony mija tydzień, coś nie mogę się w pełni zrelaksować. To tempo trzeba po prostu polubić.

A domowo - Gienek śmigał po rynku, ja dalej uważam, że szelki w indiańskie wzory są męskie i dodają mu uroku.

sobota, 13 lipca 2013

MGR!

Po wielu miesiącach fantastycznej pracy nad pracą - koniec :)






 A po obronie odpoczynek :)


czwartek, 4 lipca 2013

Nowe życie!

Będę malować paznokcie, chodzić na spacery, spotykać się z przyjaciółmi, dbać o męża, pucować mieszkanie, oglądać seriale, szukać nowych stron internetowych, czytać piękne książki, pić wino, drapać Ginesa, słuchać muzyki, łazić po sklepach, częściej dzwonić do mamy, pichcić i gotować smaczne rzeczy, malować ściany, urządzać mieszkanie w głowie, prasować te hałdy czekające na żelazko, pić przynajmniej 2 litry wody dziennie, odwiedzać warzywno-owocowe bazarki, biegać, wygrzewać się w saunie i aktywnie korzystać z karty multisport.

Złożyłam pracę w dziekanacie. Pół roku posiadówki za mną.