sobota, 7 lutego 2015

Róża :)

16 stycznia o godzinie 12.10 w naszym życiu pojawił się najważniejszy człowiek na świecie - Róża.

Już zadomowiona zaczyna obserwować wszystko, co wokół niej się dzieje. Chyba nie trzeba dodawać, że rozkochuje nas w sobie z każdą chwilą coraz bardziej.

niedziela, 13 października 2013

Urlop! Bieszczady

Ciężko wrócić, przyznaję. Chyba za bardzo spodobało mi się bycie daleko, planowanie dnia pod dyktando słońca, ta wolność, wspaniałe widoki. Powietrze, zapach drewna, chodzenie, rzucanie kija tak daleko, jak dam radę, by szczęśliwy Gines mógł go przynieść. Przed chwilą obejrzeliśmy tych kilkaset zdjęć, które długo nie pozwolą nam zapomnieć, jak tam było i jakie uczucia nam towarzyszyły. Parę z nich znajdzie się także tu. W najbliższej przyszłości opiszę szczegółowo nasze piękne wakacje, a póki co, niech właśnie zdjęcia pośredniczą w przekazaniu tych dobrych emocji.










 Naleśnik Gigant z jagodami. Najpopularniejsze danie w Chacie Wędrowca - fantastycznej restauracji w Wetlinie, w której ceny może nie są niskie, ale porcje, jakość i klimat zdecydowanie są tego warte.



 Widok z naszej chatki po wschodzie słońca.


 I Krukówka, w której mieszkaliśmy. Wrócimy tam szybciej, niż myślimy :)


 "Wyprawa na Smerek. Dostałem mandat. W tym Parku Narodowym psów nie lubią."






Skoro nie Narodowy, to Krajobrazowy. Przepiękne trasy, w których pies jest miłym gościem ;)




 Jedna z cerkwi, którą mieliśmy przyjemność zobaczyć.


A przed nami jeszcze tyle miejsc, które w Bieszczadach zobaczyć trzeba :)

środa, 24 lipca 2013

Profesor Miodek na pożegnanie pocałował mnie w rękę. Czy można chcieć czegoś więcej?

piątek, 19 lipca 2013

Woodstock coraz bliżej, przygotowania do nauki dalszej trwają.
I kto by pomyślał, że o tekstach hiphopowych czytać będę.
Profesor chyba uwierzył, że chce mi się naprawdę studiować dalej, i narzucił tempo,
które póki co wydaje mi się dalekie od moich możliwości przerobowych.

Pan Baron gra w tle. A jeszcze 9 dni temu rozmawialiśmy ponad 20 minut przez komórę.
Choć od obrony mija tydzień, coś nie mogę się w pełni zrelaksować. To tempo trzeba po prostu polubić.

A domowo - Gienek śmigał po rynku, ja dalej uważam, że szelki w indiańskie wzory są męskie i dodają mu uroku.