poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Obrazki w kartonie, porcelana w kartonie, Gienek jako stróż kartonów

Kartony, torby, torebki, pudełka - przeprowadzka tematem głównym w głowach państwa Hylińskich.

Wczoraj wzięłam się za liczenie przeszło 2 kg miedziaków wrzuconych nam pod nogi pod kościołem, 11 czerwca 2011 roku. Dziś zaniosłam to do ołtaszyńskiego oddziału BZ WBK do pani, która odpowiedziała, że tego nie przyjmie. Przyjęła.

Żegnam się powoli z gajem, w głowie mam miejsca, które przyjdzie odwiedzać rzadziej, jeśli w ogóle, pomimo, że gajowa ekipa nigdzie się nie wybiera.

Pani Gardias właśnie mówi, że dziś Wrocław pobił swój tegoroczny rekord temperatury - że 37'C mieliśmy przyjemność znosić. Ale spokojnie, jeszcze 3,5 miesiąca i będą narty.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Gienek na nowym :)

Pierwsza wizyta Giena na Trawie :) Zszokowany, ale chociaż ma jaśniejszy obraz, gdzie wymykamy się popołudniami. Praca wre!


Zakupowo:




Łazienkowe!


Atelier panów robotników :)



I główny majster:







I to co najważniejsze - żeby psiak mógł mieć wszystko pod kontrolą :)


wtorek, 14 sierpnia 2012

Czas na dom!

Jak to mówiliśmy - niedługo odhaczymy jedno z dużych marzeń z naszej listy :) Po przeprawie z bankiem, pogaduchach dłuższych i krótszych z deweloperem, o których kiedyś jeszcze tu napiszę, udało się - panowie z ekipy remontowej zawitali na naszym :)

Salon widziany z przedpokoju:


Ale wejdziemy tędy:

Tu będzie kiedyś piękna łazienka ;)


Z łazienki widziana kuchnia i kawałek salonu:


Sypialnia:


I wejście widziane z sypialni:


Gienuś zaniepokojony atakującymi to tu to tam kartonami, sprzątaniem, tym, że godzinami musi siedzieć sam z kością i czekać, aż jego starzy uporają się z wnoszeniem kilkuset kilo kafli do gorącej jeszcze nieruchomości. Ale lada moment - wprowadzka! :)