wtorek, 14 sierpnia 2012

Czas na dom!

Jak to mówiliśmy - niedługo odhaczymy jedno z dużych marzeń z naszej listy :) Po przeprawie z bankiem, pogaduchach dłuższych i krótszych z deweloperem, o których kiedyś jeszcze tu napiszę, udało się - panowie z ekipy remontowej zawitali na naszym :)

Salon widziany z przedpokoju:


Ale wejdziemy tędy:

Tu będzie kiedyś piękna łazienka ;)


Z łazienki widziana kuchnia i kawałek salonu:


Sypialnia:


I wejście widziane z sypialni:


Gienuś zaniepokojony atakującymi to tu to tam kartonami, sprzątaniem, tym, że godzinami musi siedzieć sam z kością i czekać, aż jego starzy uporają się z wnoszeniem kilkuset kilo kafli do gorącej jeszcze nieruchomości. Ale lada moment - wprowadzka! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz