Kartony, torby, torebki, pudełka - przeprowadzka tematem głównym w głowach państwa Hylińskich.
Wczoraj wzięłam się za liczenie przeszło 2 kg miedziaków wrzuconych nam pod nogi pod kościołem, 11 czerwca 2011 roku. Dziś zaniosłam to do ołtaszyńskiego oddziału BZ WBK do pani, która odpowiedziała, że tego nie przyjmie. Przyjęła.
Żegnam się powoli z gajem, w głowie mam miejsca, które przyjdzie odwiedzać rzadziej, jeśli w ogóle, pomimo, że gajowa ekipa nigdzie się nie wybiera.
Pani Gardias właśnie mówi, że dziś Wrocław pobił swój tegoroczny rekord temperatury - że 37'C mieliśmy przyjemność znosić. Ale spokojnie, jeszcze 3,5 miesiąca i będą narty.
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
czwartek, 16 sierpnia 2012
Gienek na nowym :)
Pierwsza wizyta Giena na Trawie :) Zszokowany, ale chociaż ma jaśniejszy obraz, gdzie wymykamy się popołudniami. Praca wre!
Zakupowo:
Łazienkowe!
Atelier panów robotników :)
I główny majster:
I to co najważniejsze - żeby psiak mógł mieć wszystko pod kontrolą :)
Zakupowo:
Łazienkowe!
Atelier panów robotników :)
I główny majster:
I to co najważniejsze - żeby psiak mógł mieć wszystko pod kontrolą :)
wtorek, 14 sierpnia 2012
Czas na dom!
Jak to mówiliśmy - niedługo odhaczymy jedno z dużych marzeń z naszej listy :) Po przeprawie z bankiem, pogaduchach dłuższych i krótszych z deweloperem, o których kiedyś jeszcze tu napiszę, udało się - panowie z ekipy remontowej zawitali na naszym :)
Salon widziany z przedpokoju:
Ale wejdziemy tędy:
Tu będzie kiedyś piękna łazienka ;)
Z łazienki widziana kuchnia i kawałek salonu:
Sypialnia:
I wejście widziane z sypialni:
Gienuś zaniepokojony atakującymi to tu to tam kartonami, sprzątaniem, tym, że godzinami musi siedzieć sam z kością i czekać, aż jego starzy uporają się z wnoszeniem kilkuset kilo kafli do gorącej jeszcze nieruchomości. Ale lada moment - wprowadzka! :)
Salon widziany z przedpokoju:
Ale wejdziemy tędy:
Tu będzie kiedyś piękna łazienka ;)
Z łazienki widziana kuchnia i kawałek salonu:
Sypialnia:
I wejście widziane z sypialni:
Gienuś zaniepokojony atakującymi to tu to tam kartonami, sprzątaniem, tym, że godzinami musi siedzieć sam z kością i czekać, aż jego starzy uporają się z wnoszeniem kilkuset kilo kafli do gorącej jeszcze nieruchomości. Ale lada moment - wprowadzka! :)
piątek, 13 lipca 2012
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Pustkowo, dwa światy - Polanica_Wrocław i wzajemnie.
Daleko i blisko tak, choć niestety ostatnio bycie bliżej boli bardziej,
a dzielące kilometry pozwalają odczuwać inaczej. Znieczulać.
Położyć się, pobiegać, zapalić, wyrzucić, wypić, zajmować myśli, śmiać się, ironizować, przyjść do domu, przytulić się, rozpłakać.
Chuj w bombki strzelił.
Daleko i blisko tak, choć niestety ostatnio bycie bliżej boli bardziej,
a dzielące kilometry pozwalają odczuwać inaczej. Znieczulać.
Położyć się, pobiegać, zapalić, wyrzucić, wypić, zajmować myśli, śmiać się, ironizować, przyjść do domu, przytulić się, rozpłakać.
Chuj w bombki strzelił.
środa, 23 maja 2012
Woodstockowo
Byle do sierpnia - najpierw Woodstock, później Brutal, wakacyjnie-koncertowo. A tymczasem przypominajka, jak to poślubny Kostrzyn miał się ostatnim czasem.
I Pięęęęękna Mama! :*
I Pięęęęękna Mama! :*
poniedziałek, 14 maja 2012
Prawie rok temu, czyli tańce, alkohol i swawole do 6:00
Wspomnienia! Dzień do najlepszych nie należał, ale takie zdjęcia potrafią odwrócić nastrój o 180'! 28 maja 2011, czyli chwilę przed pięknym dniem i cudną imprezą, kilka świetnych babek bawiło się pod hasłem przewodnim: czerwony panieński!
I tany na stole też były... ;)
Gosia, Malw, Agi, Donia, Ewcia, Misia, Laurka, Dominika - dzięki laseczki!
I tany na stole też były... ;)
Gosia, Malw, Agi, Donia, Ewcia, Misia, Laurka, Dominika - dzięki laseczki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





